poniedziałek, 25 lutego 2013

Jak założyć własny teatroblog, czyli kilka podpowiedzi

Wspaniałym i wielkim planom – a takim jest z pewnością plan założenia własnego teatroblogu – w realizacji często przeszkadzają drobiazgi. Na jakim serwisie założyć teatroblog? Jak go nazwać? Jaki adres, jaka grafika, jaki nick? Co w pierwszym poście, a co w kolejnych? Pytania się mnożą, głowa od nich boli, a konkursowy czas ucieka.
Przygotowałam więc dla Was garść podpowiedzi, które powinny ułatwić stawianie pierwszych kroków w teatroblogowaniu.


1. Jaki serwis?
Zgodnie z informacją w regulaminie – każdy. Wydaje się jednak, że w tej chwili szczególnie wygodne i atrakcyjne pod względem możliwości są Blogspot i Wordpress. Warto też zapytać parę osób, które już mają blogi, o to, jaki serwis polecają i dlaczego.
Wybór należy do Ciebie, Teatroblogowiczu. To Tobie musi być wygodnie na Twojej stronie.

2. Jak nazwać swój teatroblog?
Nazwa powinna przynajmniej ogólnie informować o tym, co się znajdzie na blogu. Najprostsze są formy w rodzaju „Teatroblog (imię)”, lecz mogą się zacząć szybko powtarzać u innych osób. Można utworzyć różne nazwy ze słowami „teatr”, „teatralny”, „blog o teatrze”, „sztuka teatralna”. Jeśli chcesz czegoś innego, zastanów się, jaki jest Twój ulubiony spektakl, ulubiony teatr, może sztuka lub jej autor, może aktorka lub aktor, może rekwizyt – i wykorzystaj swoje sympatie do stworzenia oryginalnego tytułu własnego blogu. Bez względu na to, czy nazwa będzie się składała z jednego słowa, czy z kilku, najważniejsze, aby była zrozumiała i ciekawa, a także zachęcała do zajrzenia na Twoją stronę.

3. Jaki adres?
Adres może być taki sam jak nazwa. Jeśli to niemożliwe, możesz na przykład wykorzystać w adresie tylko część nazwy blogu, dodać datę urodzenia, swoje imię albo miasto. Adres może być też zupełnie inny niż nazwa; nie powinien jednak być zbyt długi i skomplikowany, bo wtedy trudno go będzie zapamiętać – i Tobie, i innym.

4. Co z grafiką?
Najważniejsze w grafice jest to, by nie utrudniała ona czytania. Będziesz na blogu pisać, może wklejać zdjęcia – więc kolory i wielkość czcionek oraz tło powinny zostać dobrane tak, aby teksty dało się łatwo przeczytać, a zdjęcia były wyraźne.
Grafika nie musi się jednoznacznie i wyłącznie kojarzyć z teatrem, lecz warto się postarać o jakiś teatralny akcent. Pamiętaj jednak – jeśli wykorzystujesz czyjeś materiały, musisz podać ich autora!

5. Nick, pseudonim, imię?
Twoje szkolne przezwisko, ulubione zdrobnienie, wymarzone imię, nick, którym zawsze się podpisujesz w Internecie lub przeciwnie, pseudonim stworzony specjalnie na potrzeby teatroblogu? Poczuj się wolny, zabaw się w aktora i przywdziej pasujące Ci na własnym blogu imię, tak jak aktor przywdziewa pasujący do przedstawienia kostium!

6. O czym właściwie ma być ten blog?
To pytanie trzeba sobie zadać jeszcze przed założeniem konta. O czym ma być Twój blog? O teatrze – no dobrze, ale dokładnie? Czy mają się tam znaleźć recenzje ze spektakli, czy wywiady z artystami, czy własne prace plastyczne, czy uwagi dotyczące przeczytanych sztuk i artykułów, czy relacje z festiwali teatralnych? Czy tylko część z tych tematów, czy wszystko po trochu? Im bardziej szczegółowo przemyślisz treść swego blogu na początku, tym łatwiej będzie Ci go później prowadzić. Najważniejsze, by te zagadnienia, o których będziesz pisać, naprawdę Cię interesowały – inaczej teatroblogowanie zamieni się w niemiły obowiązek. A tego przecież nie chcemy.

7. Pierwszy post, czyli to, co sprawia najwięcej kłopotu
Co napisać w pierwszym poście? Możesz zacząć bardzo prosto: przedstaw się, opowiedz coś o sobie, wyjaśnij, dlaczego zakładasz teatroblog, dlaczego chcesz pisać o teatrze, czy teatr interesuje Cię od niedawna, czy od dłuższego czasu i o czym będą Twoje posty. Możesz dołączyć jakieś zdjęcie, rysunek albo link do ciekawej strony związanej z teatrem. Wystarczy kilka zdań – i już Twój blog zacznie żyć!

8. Kolejne posty, czyli później wcale nie bywa łatwiej
Pierwszy post – wreszcie jest! Najgorsze za Tobą, teraz już pójdzie z górki.
Prawda?
Oj, chyba jednak nie...
Okazuje się, że kolejny post też wymaga namysłu oraz pracy. I kolejny. I kolejny. I... Ale chyba nie dasz się tak łatwo zrazić?
Zaplanuj sobie swoje posty w wyprzedzeniem – choćby o jeden wpis. Szukaj tematów wokół siebie cały czas – dzięki temu unikniesz męczącego pytania „O czym by tu pisać”, które pojawia się zwykle wtedy, gdy akurat masz czas na pisanie, ale żaden pomysł nie chce się pojawić na zawołanie. Zapisuj, zapamiętuj, o czym warto by stworzyć notkę; znajdź temat „ciągły”, którego rozmaite elementy można poruszać w kolejnych postach, lub temat „zapasowy”, do którego można powracać, gdy brakuje Ci innego zagadnienia. Może regularnie czytasz sztuki teatralne? Może często oglądasz Teatr Telewizji? Może czasem bawisz się z kimś w teatr albo należysz do szkolnego kółka teatralnego? Może w wolne dni chętnie robisz ilustracje do obejrzanych sztuk? Może raz w tygodniu czytasz artykuły, felietony, wywiady związane z teatrem, aktorami, dramaturgią? Może masz swoich ulubionych aktorów, których działalnością sceniczną się interesujesz? To wszystko możesz wykorzystać, by napisać kolejny post – i kolejny – i kolejny.
Czytaj strony internetowe, blogi i fora poświęcone teatrowi (już wkrótce podpowiem Ci kilka adresów!). Przeglądaj gazety – dzienniki, tygodniki, miesięczniki – bo w wielu z nich możesz znaleźć interesujące informacje. Proś rodziców, starsze rodzeństwo, dziadków, nauczycieli – niech wraz z Tobą wybiorą się na spektakl. Wypożycz z biblioteki kilka dramatów, przeczytaj i zastanów się:  czy chcesz je zobaczyć na scenie? Jak wyobrażasz sobie scenografię? Czy postacie, ich dialogi, przedstawione historie do Ciebie przemawiają? Czy masz możliwość zobaczyć tę sztukę na scenie?
A gdy uznasz, że potrzebujesz czegoś nowego, zwróć się z propozycją albo pytaniem do teatrów – kto wie, co ciekawego z tego wyniknie!

9. Skąd się biorą dobre posty?
To tajemnica, którą Ci teraz zdradzę. Otóż dobre posty powstają, gdy połączy się trzy magiczne reguły:
a) prawdziwe zainteresowanie – jeśli piszesz o tym, co Cię naprawdę pasjonuje, czytelniczy to zauważą i docenią. Im więcej serca wkładasz w swój blog, tym bardziej go rozwijasz, wzbogacasz i uatrakcyjniasz;
b) regularność – miło widzieć, że blog żyje. Gdy teksty pojawiają się na nim w miarę często, czytelnicy się przywiązują do strony; gdy tekstów jest niewiele i zamieszczane są rzadko, czytelnicy szybko o stronie zapominają. Oczywiście najważniejsza jest jakość – warto jednak zaplanować sobie stałe terminy lub konieczne minimum zamieszczania nowych treści. Może na przykład jeden post w tygodniu? W sobotę lub niedzielę można przecież poświęcić trochę więcej czasu na napisanie interesującej notki o teatrze;
c) poprawność – troska o język, którym się posługujesz, pokazuje, że traktujesz swój blog poważnie. Najlepiej napisać post w pliku Word, a potem przynajmniej raz uważnie przeczytać tekst przed publikacją – dzięki temu wyłapiesz psujące efekt błędy (choćby literówki lub powtórzenia). Warto zatroszczyć się o takie rzeczy. Nikt z nas nie jest doskonały i każdemu może zdarzyć się drobny błąd, lecz im mniej tych błędów zrobisz, tym lepiej będą wyglądać Twoje posty i Twój blog.

10. Czy ktoś mi skomentuje posty?
Blogu nie pisze się dla komentarzy, to oczywiste. Komentarze na blogu są bardzo miłe, to też oczywiste. Co więc zrobić, aby pisać zgodnie z własnymi zainteresowaniami, a jednocześnie mieć czytelników i otrzymywać komentarze?
Poszukaj innych blogów, których treść mogłaby Cię zainteresować. Nie muszą to być blogi poświęcone wyłącznie teatrowi, z pewnością znajdziesz strony poruszające także inne bliskie Ci tematy. Przeczytaj czyjeś posty, podyskutuj w komentarzach z innymi blogerami, wróć parę razy na dany blog. Bardzo prawdopodobne, że ktoś, zainteresowany Twoimi wypowiedziami, zajrzy do Ciebie – jedna osoba, druga, trzecia...  i już masz grupkę czytelników. Dbaj o nich: pisz ciekawe posty, odpowiadaj na ich komentarze, czytaj i komentuj ich wpisy. Możecie się razem świetnie bawić!

Jeśli masz jakiekolwiek pytania dotyczące teatralnego blogowania, napisz do nas – na adres teatroblog.pleciuga@gmail.com albo pod najnowszym postem.

4 komentarze:

  1. Hej, co tu tak cicho? Czekam na kolejne porady, może zacznę pisać :)
    Rozsyłaliście informacje do szkół? Na pewno byłby większy odzew.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było cicho, ponieważ ostatni tydzień przed konferencją poświęconą KONTRAPUNKTOWI 2013 mieliśmy bardzo napięty.
      Serdecznie zapraszam do pisania, możesz się świetnie bawić :)
      Informacje oczywiście rozesłaliśmy do szkół. Mamy nadzieję, że nauczyciele (i nie tylko oni) będą zachęcać uczniów do teatralnego blogowania.

      Usuń
  2. Myślę, że warto też dodać, że adres takiej strony może mieć domenę, która zależy od nas i sprawia, że łatwiej zapamiętać nazwę. Np. blog, na którym teraz jesteśmy zrobiony jest na platformie blogspot, stąd obecność domeny w nazwie - www.teatroblog-pleciuga.blogspot.com. Ale możemy też wykupić własną, oryginalną i nadać stronie tylko i wyłącznie swoją nazwę: np. www.fan-teatru.pl. Koszt takiej domenty na rok jest niski, ok 10 zł, a adres brzmi krótko i atrakcyjnie. Domenę można kupić np. na platformie home.pl lub nazwa.pl.


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, można wybrać i taką formę - założenie własnej strony - więc dziękuję za podpowiedź. Mam wrażenie, że dla wielu użytkowników (szczególnie młodszych) łatwiejsze jest założenie blogu na Blgospocie, Wordpressie, Onecie czy innym darmowym serwisie, dlatego ograniczyłam się do tej podpowiedzi. Jeżeli jednak ktoś będzie zainteresowany zakupieniem własnej domeny, pewnie chętnie skorzysta z Twoich wskazówek.

      Usuń